niedziela, 17 lutego 2019

Niebieski Otomarsan na lotnisku


Po dłuższej przerwie ponownie zapraszam na lotnisko w tureckim mieście Antalya (wcześniejszy wpis pod tym linkiem). Tym razem temat będzie autobusowy. 

Kiedy lotniskowy autobus firmy Havaş wiózł nas z samolotu do terminalu pasażerskiego, w pobliżu przejeżdżał piękny klasyk. Najprawdziwszy Otomarsan O302 w wersji miejskiej. Pomalowany na niebiesko, zadbany. 

Nie było na nim żadnej informacji o przewoźniku. Być może to własność lotniska – przewóz pracowników. Inna opcja to np. autobus policji, a może straży granicznej lub wojskowy, który rozwozi pracowników po terenie portu lotniczego.

Na szczęście aparat fotograficzny miałem pod ręką i udało mi się go sfotografować.


Otomarsan O302

Otomarsan O302

Otomarsan O302
Piękny klasyk w ruchu, czyli Otomarsan O302 na terenie lotniska w Antalyi. 21.08.2013.


Na terenie portu lotniczego w Antalyi sfotografowałem także inne autobusy. Pokażę je w kolejnym wpisie dotyczącym tego miasta.


Kalendarz imprez transportowych

piątek, 15 lutego 2019

Třinec (Trzyniec) - parowóz z muzeum


Tym wpisem rozpoczynam cykl publikacji poświęconych zbiorom różnych muzeów. Na początek mała placówka z Czech.  

To Muzeum Třineckých železáren a města Třince (Muzeum trzynieckiej huty i miasta Trzyniec) z sidzibą w Trzyńcu, przy ulicy Frydeckiej. Jego ekspozycja nie jest zbyt transportowa. Warto ją jednak zobaczyć, poznając historię regionu licznie zamieszkanego przez Polaków. Dawne stroje, wyposażenie domów, stare dokumenty, mnóstwo fotografii. Ponieważ Trzyniec to miasto hutnicze, jego losy związane są z największym pracodawcą w rejonie, czyli z hutą Třinecké železárny. Jedna z sal poświęcona jest w całości tej firmie – przedstawia ją spora makieta, której elementy podświetlają się w trakcie emisji filmu o bieżącej działalności huty. Warta polecenia jest dość spora ekspozycja dawnych wózków dziecięcych (po czesku taki wózek to kočárek).

Na kilku zdjęciach prezentowane są różne pojazdy, w tym parowóz wąskotorowy. Trakcja parowa była wykorzystywana w hucie w latach 1882 – 1968 (wcześniej wagony przetaczano używając koni). Ten okres dotyczy linii wąskotorowych. Nie znalazłem informacji, czy również na torze normalnym w roku 1968 zakończyła się era pary.

Jeden z hutniczych parowozów wąskotorowych został zachowany. Stoi on przed wejściem do muzeum i nie widać go z ulicy. Pojazd jest w trakcie renowacji. To oznaczona jako nr 7 maszyna z 1928 roku. Producent: Orenstein&Koppel (w skrócie O&K) z Niemiec. Firma ta wytwarzała tabor kolejowy, a także ciężarówki, samochody osobowe i sprzęt budowlany (np. koparki, żurawie). Po II wojnie światowej nastąpił podział przedsiębiorstwa. Część znajdująca się na terenie NRD zmieniła nazwę na LOWA.


Parowóz Orenstein&Koppel, Muzeum Třineckých železáren a města Třince

Parowóz Orenstein&Koppel, Muzeum Třineckých železáren a města Třince

Parowóz Orenstein&Koppel, Muzeum Třineckých železáren a města Třince

Parowóz Orenstein&Koppel, Muzeum Třineckých železáren a města Třince

Parowóz Orenstein&Koppel, Muzeum Třineckých železáren a města Třince

Parowóz Orenstein&Koppel, Muzeum Třineckých železáren a města Třince
Parowóz Orenstein&Koppel #7, czyli największy eksponat w Muzeum Třineckých železáren a města Třince. Rocznik 1928. Numer fabryczny 11792.


Parowóz Orenstein&Koppel, Muzeum Třineckých železáren a města Třince
Logo O&K umieszczone na parowozie.


Za płotem muzeum znajduje się teren przemysłowy. Zwałowisko, po którym jeżdżą liczne ciężarówki. Także marki Tatra. To właśnie do muzeum tej firmy zaproszę w następnym wpisie z tagiem muzeum.


Wpisy poświęcone ciężarówkom

sobota, 9 lutego 2019

Zimowe Solarisy


Zapraszam do lektury zimowej informacji prasowej opublikowanej przez Solarisa. Autobusy eksploatowane w naprawdę ekstremalnych warunkach, a jednocześnie w pięknej scenerii.


Autobusy Solaris przemierzają ulice w najmroźniejszych rejonach Europy. Można je spotkać w miastach na dalekiej północy, gdzie niebo rozświetla zorza polarna, gdy przecinają szczypiące, wilgotne powietrze w Finlandii, a także jak wspinają się po drogach w alpejskich rejonach Tyrolu. Wszędzie tam, gdzie niska temperatura daje się mocno we znaki, a śnieg przysłania widok za oknem, pojazdy marki Solaris dowożą podróżujących do celu i radzą sobie bez zarzutu.

Raptem 100 kilometrów od Koła Podbiegunowego, pod mieniącą się zielonkawo zorzą polarną mroźne powietrze przecinają autobusy Solaris. Luleå to najbardziej oddalona na północ miejscowość, gdzie można spotkać pojazdy z logo firmy. W tym malowniczym szwedzkim miasteczku grudniowy dzień trwa nieco ponad 3 godziny, zaś przez niemal 6 miesięcy w roku temperatura nie podnosi się ponad poziom 0°C. Ów arktyczny i niezwykle surowy klimat nie jest przeszkodą dla Solarisów zaopatrzonych w tzw. pakiet skandynawski. Jest to ni mniej, ni więcej, co szereg elementów wyposażenia i izolacji termicznej, specjalnie zaprojektowanych, aby autobus stawił czoła zimie i umożliwił komfortową podróż pasażerom i kierowcy, a także – co nie mniej istotne – zużywał mniej energii.

I choć tylko kilka miast na Solarisowej mapie, takich jak szwedzkie Umeå i Skellefteå czy norweskie Trondheim, dzieli tak niewielka odległość od kręgu polarnego, wszystkie autobusy z logo zielonego jamnika w kilkudziesięciu ośrodkach Półwyspu Skandynawskiego przystosowane są do pokonywania tras w największe mrozy. Każdy z ponad tysiąca „północnych” Urbino dla ochrony przed utratą ciepła ma podwójną izolację ścian bocznych i sufitu, a także dodatkowo izolowane podwozie w okolicach nadkoli. Podwójne są także szyby boczne. Podłoga autobusów przeznaczonych do krajów skandynawskich jest dodatkowo konserwowana, aby wilgoć nie naruszała jej struktury. Skrajne warunki drogowe i klimatyczne wymagają także zamontowania w podłodze autobusu dodatkowych połączeń, które umożliwiają nocne podładowywanie akumulatorów. Często przewoźnicy rejonów dalekiej północy decydują się także na ogrzewanie podłogowe, standardem zaś są podgrzewane lusterka i boczna szyba przy kierowcy. Ze względu na szybko zapadający zmierzch podczas zimowych miesięcy, przewoźnicy często decydują się także na dodatkowe zewnętrzne oświetlenie nad drzwiami. Na wypadek obfitych opadów śniegu koła Urbino w krajach nordyckich posiadają specjalne uchwyty na łańcuchy, dzięki którym autobus nie straci przyczepności. Dodatkową ochroną przed śniegiem mogą stać się również szczotki montowane na nadkolach.

W Szwecji, Norwegii czy Finlandii temperatura potrafi sięgać 40 stopni poniżej zera, co mogłoby stanowić nie lada kłopot przy uruchomianiu silnika pojazdu. Silniki montowane w Solarisach radzą sobie co prawda z mrozem sięgającym nawet do -25°C, ale już popularne w Szwecji silniki przystosowane do paliwa CNG, potrzebują co najmniej -12°C. Szwedzi rozwiązują problem, stosując tzw. system wodnego ogrzewania zajezdniowego. W przedniej części autobusu umiejscowione jest podłączenie do wymiennika ciepłej wody, który ogrzewa płyn układu chłodzenia silnika i tym samym silnik oraz układ ogrzewania wnętrza pojazdu. Dzięki temu kierowcy i podróżujący rozpoczynają dzień komfortowo i w cieple. W Norwegii bardziej popularne są montowane przy silniku grzałki elektryczne, podnoszące w pojeździe temperaturę płynu chłodniczego i oleju. Oczywiście każdy autobus posiada także tradycyjny system ogrzewania, ale w krajach nordyckich ma ono nieco zwiększoną moc grzewczą.

Srogi, mroźny klimat nie jest przeszkodą także dla bateryjnych Urbino electric, których 15 przemierza drogi Krajów Skandynawskich. Wyposażone są w podobne rozwiązania, jak Solarisy spalinowe i są tak samo niezawodne. Elektrobusy w Tampere w Finlandii pokonują w dużej mierze brukowane trasy w ścisłym centrum miasta, a bliskość jeziora i rzeki powoduje, że powietrze mocno nasycone jest wilgocią. Właśnie z powodu wilgotności, która w mroźne dni mocno daje się we znaki mieszkańcom miasta, ale może i przysporzyć problemów podczas ładowania baterii autobusów, pantografy Urbino electric są ogrzewane. Pojawienie się lodu w miejscach styków elektrycznych mogłoby doprowadzić do uszkodzenia pantografu, dlatego też podgrzewane są ruchome elementy urządzenia i przyłącza elektryczne, a także szyna, po której porusza się głowica urządzenia. Aby jeszcze bardziej ograniczyć wpływ zimowej aury na operacyjność e-busów, miasto zdecydowało się również na ogrzewanie podłoża pod stacją pantografową.


Solaris Urbino 12 electric, Tampere, Finlandia.
Ładowanie baterii Solarisa Urbino 12 electric podgrzewanym pantografem w miejscowości Tampere, Finlandia.


Ciekawe i niestandardowe rozwiązanie w zakresie gospodarki cieplnej autobusu zastosowano również w Urbino 12 electric kursującym wahadłowo w szwedzkim porcie Ystad. W pojeździe zaprogramowano stałą temperaturę, która ma panować we wnętrzu Urbino, kiedy rozpoczyna on swoje kursy wczesnym rankiem. Podczas nocnego ładowania baterii, codziennie o godzinie 5:00 rano automatycznie włącza się ogrzewanie lub chłodzenie postojowe autobusu, które umożliwia osiągnięcie pożądanej temperatury. Dzięki temu nie jest konieczne zużywanie cennej energii w bateriach na ewentualne ogrzewanie lub chłodzenie autobusu i przygotowanie go do codziennej pracy.


Solaris Urbino 12, Ötztaler

Solaris Urbino 12, Ötztaler

Solaris Urbino 12, Ötztaler
Solaris Urbino 12 przewoźnika Ötztaler z Sölden w Austrii. Autobus pozuje w zimowej, alpejskiej scenerii miejscowości Vent.


Solarisy walczą z niełatwą zimową pogodą także znacznie wyżej – na serpentynach tyrolskich zboczy czy w wąskich uliczkach miasteczek pod ośnieżonymi szczytami Alp w Austrii. Jednak najbardziej spektakularna widokowo trasa, na której można przejechać się Urbino znajduje się w niezwykle malowniczym regionie Sölden. Linia autobusowa wiedzie do najwyżej położonego przystanku w Europie – aż do podnóża lodowca Rettenbach na wysokości 2675 m n.p.m. Nieprzekonanym warto wspomnieć, że imponujące górskie krajobrazy tyrolskich Alp posłużyły za scenerię dla kaskaderskich umiejętności Jamesa Bonda w ostatnim blockbusterze z jego udziałem – filmie „Spectre”. Alpejskie widoki z okien można podziwiać z Solarisów w barwach rozmaitych przewoźników w Tyrolu. W sezonie zimowym pojazdy z Bolechowa często służą jako ski busy, wożąc wielbicieli białego szaleństwa na najpopularniejsze na świecie stoki narciarskie w okolicach Schwaz czy Kufstein. Ośnieżone drogi obficie sypie się w tym regionie solą, dlatego też autobusy austriackie lakierowanie są 3 warstwami dla lepszego zabezpieczenia przed jej szkodliwym działaniem, a zawory EBS w podwoziu są dodatkowo konserwowane. Wszystkie koła pojazdów dostosowane są także do wykorzystania łańcuchów śniegowych. U podnóża Alp można spotkać niemal każdy z modeli Urbino, a także InterUrbino. Wszystkie doskonale radzą sobie w niełatwym górskim klimacie i terenie.


Wpisy z tagiem Solaris

wtorek, 5 lutego 2019

Już 787 Boeingów 787


Minęły już dwa lata od publikacji wpisu informującego, że do linii lotniczych dostarczono pond 500 Dreamlinerów (tu link). Samoloty te wciąż są chętnie kupowane i co jakiś czas Boeing publikuje informację prasową na ten temat. Jedna z nich dotyczy egzemplarza nr 787 Boeinga 787.

Maszyna ta w grudniu 2018 trafiła do chińskich linii China Southern Airlines. Przewoźnik ten użytkuje ponad 800 samolotów, co czyni go największym krajowym przewoźnikiem lotniczym. Obsługuje on  ponad 3000 codziennych lotów do 224 miejsc docelowych zlokalizowanych w 40 krajach. 

W tym licznym taborze Dreamlinerów jest tylko 18. Omawiany, wyjątkowy 787 nr 787 został oznaczony rejestracją B-1168. Dokładnie to model 787-9. Dla uczczenia wyjątkowej liczby 787 umieszczono na nim specjalne logo.

Maszyna ta jest własnością firmy AerCap (posiadającej ponad 1400 samolotów), która leasinguje ją liniom China Southern Airlines. Na przełomie stycznia i lutego 2019 jej stałym zadaniem była obsługa wewnętrznej relacji Kanton (Guangzhou) – Szanghaj. Zdarzały się jej także loty z Kantonu do Pekinu.


Boeing 787-9 Dreamliner, B-1168, China Southern Airlines
Boeing 787 nr 787 dla linii China Southern Airlines.


Boeing 787-9 Dreamliner, B-1168, China Southern Airlines
Zbliżenie na wyjątkowego 787. W przedniej części maszyny okolicznościowy zapis, że to już 787 Dreamliner.


W połowie stycznia 2019 Boeing informował o pierwszym egzemplarzu 787 dostarczonym do przewoźnika WestJet. Łącznie ma do niego trafić dziesięć takich maszyn.

WestJet to kanadyjskie linie lotnicze założone w roku 1996. Obecnie posiadają one ponad 126 samolotów. 

Omawiana maszyna (Boeing 787-9 Dreamliner) została oznaczona rejestracją C-GUDH. Otrzymała  także imię „Clive Beddoe” (na cześć założyciela firmy). Będzie obsługiwała pierwsze w historii bezpośrednie połączenie łączące Calgary i Dublin. Dreamlinery z WestJet obsłużą także relacje z Calgary do Londynu Gatwick i Paryża.

Boeing 787-9 linii WestJet jest przystosowany do przewozu 320 pasażerów. Jego pokład podzielono na trzy klasy.


Boeing 787-9 Dreamliner, C-GUDH, WestJet
Pierwszy Boeing 787-9 Dreamliner linii WestJet. Uroczyste powitanie.


Wszystkie wpisy dotyczące Dreamlinerów można zobaczyć pod tagiem B787.


Zapisz się na bezpłatny newsletter - Blog Transportowy

piątek, 1 lutego 2019

Nowe filmy – styczeń 2019


Tradycyjnie na początku miesiąca prezentuję nowe filmy opublikowane na YouTube, na kanale Lukaszwo – Transport Movies. W styczniu 2019 były to trzy nagrania.

Pierwsze przedstawia tramwaje MPK Kraków na ul. Mrozowej. Dokładnie dwa składy E1+C3 linii 22. To materiał już niestety historyczny. Ze względu na bardzo zły stan infrastruktury torowej (co widać na filmie) od 17 listopada 2018 torowisko w ul. Mrozowej wyłączono z eksploatacji na czas nieokreślony. Nagranie powstało kilka dni wcześniej, 12 listopada 2018.




Drugi film przeniesie nas do Oświęcimia, pod jeszcze istniejący budynek dworca kolejowego. Nagrałem tam kilka autobusów miejscowego MZK, w tym DAB-y 1200B. Utrwaliłem także ostatniego Jelcza 120M (dokładnie 120M/3) w firmie, czyli pojazd oznaczony numerem 53 (rocznik 2003). Najprawdopodobniej to ostatni film przedstawiający ten autobus. Obsługiwał on wówczas dość ciekawie oznaczoną linię 42/17 w kierunku pętli Wola Szkoła przez Harmęże. 2 listopada 2018.




Ostatni, najnowszy na kanale film to tematyka kolejowa. Lokalizacja już znana czytelnikom Bloga Transportowego, czyli stacja Ostrava střed w Czechach. Tylko trakcja spalinowa. Lokomotywy luzem i ze składem oraz wagon motorowy z pociągiem do Olomouca przez Opavę i Krnov. 12 stycznia 2019. Ruch wówczas był bardzo duży. Będzie to temat oddzielnego wpisu.




Warto jeszcze dodać, że liczba osób subskrybujących kanał Lukaszwo – Transport Movies znowu wzrosła, przekraczając wartość 1900.


Wpisy poświęcone kolei

środa, 30 stycznia 2019

Wagony towarowe na stacji Głuchołazy


Ponownie zapraszam na stację Głuchołazy. Wcześniej pisałem o przejeżdżającym tamtędy czeskim pociągu (tu link). Teraz pora na ustawione w części towarowej wagony. Było ich wówczas (22 kwietnia 2017) dość sporo. Cysterny i kryte z rozsuwanymi ścianami. Co ciekawe, większość z nich (a być może nawet wszystkie – nie wiem, bo zajmowały aż trzy tory) była spoza Polski.

Od strony peronów stacji Głuchołazy ustawiono cysterny. Własność firmy Millet z Paryża. Działa ona od 1898 roku i specjalizuje się w wynajmie wagonów i lokomotyw. Jak podano na stronie internetowej firmy Millet, obecnie posiada ona 5160 wagonów i jest na piątym miejscu w klasyfikacji europejskiej przedsiębiorstw wynajmujących tabor kolejowy (50% działalności poza Francją).

Pośród wagonów stały także cysterny firmy VTG Austria. Ona również zajmuje się wynajmem pojazdów kolejowych. VTG na swojej stronie podaje, że ma największą prywatną flotę taboru kolejowego w Europie – ponad 94 tysiące wagonów. Historia tej firmy jest znacznie krótsza niż francuskiej Millet. Powstała dopiero w 1951 roku. Pierwotnie jako przedsiębiorstwo państwowe, a od 1961 prywatne.

Natomiast wagony kryte były własnością np. niemieckiej firmy GE Rail Services GmbH z siedzibą w Hamburgu. Ona również zajmuje się wynajmem pojazdów kolejowych. To europejski oddział amerykańskiej GE Capital Rail Services. 


Stacja Głuchołazy
Widok ogólny na część towarową stacji Głuchołazy. Tory przy rampie i budynkach magazynowych zajęły wagony z różnych krajów.


Stacja Głuchołazy, wagony
Stacją macierzystą dla widocznych na pierwszym planie cystern jest Paryż.


Stacja Głuchołazy, wagony Millet

Stacja Głuchołazy, wagony Millet
Zbliżenie na francuskie cysterny - Millet. Stacja Głuchołazy jest niezwykle klimatyczna. Taka sprzed lat, chociażby dzięki semaforom kształtowym. Mocno historyczna jest także infrastruktura drogowa, co widać na górnym zdjęciu.


Stacja Głuchołazy, cysterna serii Zas, Millet Paris
Jedna z cystern firmy Millet. W tym przypadku serii Zas, nr 33 87 7849 245-8. Jak napisano, wagon służy do przewozu destylatów ropy naftowej.


Stacja Głuchołazy, cysterna serii Zas, Millet Paris
Inna cysterna serii Zas z firmy Millet. Tym razem nr 33 87 7850 831-1. Tablica ADR informuje, że przewożony ładunek to olej napędowy. Na fragmencie wagonu z prawej strony widoczny starszy logotyp firmy.


Stacja Głuchołazy, cysterna serii Zas, Millet Paris
Najładniejsza z ustawionych w Głuchołazach cystern firmy Millet. Przy okazji prezentująca kolejną wersję logotypu. To również seria Zas. Numer 33 87 7854 917-4. 


Stacja Głuchołazy, cysterna serii Za, Millet Paris

Stacja Głuchołazy, cysterna serii Za, Millet Paris
Oprócz cystern serii Zas w Głuchołazach z logo firmy Millet stały także wagony serii Za. Tu pojazd oznaczony jako 84 87 7550 359-4.


Stacja Głuchołazy, cysterny
Pośród cystern firmy Millet stały też wagony z Austrii - z VTG. Tu jeden - jaśniejsza cysterna.


Stacja Głuchołazy, cysterna serii Zaes, VTG Austria

Stacja Głuchołazy, cysterna serii Zaes, VTG Austria
Gość z Austrii, czyli cysterna firmy VTG. Seria Zaes nr 33 81 787 9031-1, stacja macierzysta Linz - Stahlwerke.


Stacja Głuchołazy, wagon kryty z przesuwnymi ścianami, GE Rail Services

Stacja Głuchołazy, wagon kryty z przesuwnymi ścianami, GE Rail Services

Stacja Głuchołazy, wagon kryty z przesuwnymi ścianami, GE Rail Services
Dwuczłonowy wagon kryty z przesuwnymi ścianami z firmy GE Rail Services. Seria Hirrs nr 43 80 2921 635-7. Niestety dość mocno posprejowany.


Miasto Głuchołazy już niedługo ponownie pojawi się w Blogu Transportowym. Tym razem zaproszę na dworzec autobusowy.


Blog Transportowy na Facebooku

niedziela, 27 stycznia 2019

TransExpo 2018 (3) – Setra z Sindbada i nowe logo


Jak już wspomniałem (tu link), na terenie zewnętrznym prezentowano także jeden z autobusów firmy Sindbad, czyli Setrę S517 HDH. Oznaczony numerem taborowym 34 pojazd to rocznik 2018. Egzemplarz wyjątkowy, bo posiadający nowe logo przewoźnika.


Setra S517 HDH, Sindbad Opole, TransExpo

Setra S517 HDH, Sindbad Opole, TransExpo

Setra S517 HDH, Sindbad Opole, TransExpo

Setra S517 HDH, Sindbad Opole, TransExpo

Setra S517 HDH, Sindbad Opole, TransExpo
Setra S517 HDH z nowym logotypem Sindbada.


Ponieważ Sindbad obchodził 35-lecie swojego istnienia, w trakcie targów TransExpo 2018 zorganizowano poświęconą temu wydarzeniu konferencję prasową. Poniżej porcja udostępnionych przez przewoźnika materiałów. Na początek temat nowego logotypu.


Pierwszy znak firmowy inspirowany był postacią sławnego bohatera cyklu historii o żeglarzu i kupcu z Ksiąg tysiąca i jednej nocy. Logo poza nazwą firmy składało się z wizerunku małego chłopca w turbanie na głowie, charakterystycznej postaci Sindbada z bajki, który trzymał w ręku flagę. Kilka lat później zmianie uległa czcionka napisu Sindbad, na charakterystyczny, stosowany przez wiele kolejnych lat krój Chalk.

Na początku lat dziewięćdziesiątych z logo zniknęła postać Sindbada Żeglarza, który został zastąpiony pięcioma sześciokątami o różnej wielkości i czterech kolorach – granatu, błękitu, turkusu i szarości. Nazwa firmy pozostała w niezmienionej czcionce, ujednolicono jednak jej kolor. Od tej pory Sindbad w kwestii znakowania autokarów i większości materiałów reklamowych, stosował kolor szary, który symbolizuje dobrą organizację i prostotę, a ponadto szarość była na tyle elastycznym kolorem, że dobrze współgrała z różnobarwnymi sześciokątami.

Połączenie sił firm Sindbad i Eurobus w maju 2016 roku pociągnęło za sobą konieczność zmiany systemu identyfikacji wizualnej na autokarach i materiałach promocyjnych. Wspólna oferta nadała byt logo złożonemu z nazw Sindbad i Eurobus w kolorze granatu, z zachowaniem oryginalnego fontu obydwu marek. Natomiast firma Sindbad jako odrębny podmiot, nadal identyfikowała się sześciokątami w towarzystwie szarego logotypu Sindbad.

Chcąc nawiązać do naszego wieloletniego logo, w nowym znaku zachowaliśmy podobną kolorystykę. Nadal dominującymi kolorami są turkus, szarość, granat i błękit. Trzy pasy: turkusowy, szary i granatowy - tworzą sygnet nowego logo, który ma kształt sześciokąta, wykazując silną więź z naszą historią. Jasny odcień niebieskiego z jednego z dotychczasowych sześcianów, zastosowaliśmy w nowym logotypie, nadając całości świeżego wyglądu. Nowoczesność i lekkość logotypu oraz charakterystyczny sygnet firmowy mają stać się elementem nowej identyfikacji wizualnej Sindbada.

Nowe logo stało się elementem odświeżonego oklejenia autokarów wchodzących w skład floty platformy Sindbad. Autokary Sindbada zawsze charakteryzowały się prostym, stonowanym, a jednocześnie rozpoznawalnym brandingiem, tak też jest w przypadku nowej wersji oznakowania. Na obu bokach pojazdu znajduje się duże logo w wersji poziomej, składające się z sygnetu i logotypu, dodatkowo uzupełnieniem logo jest błękitna linia biegnąca na wysokości logotypu wzdłuż całego autokaru. Nowe logo umieszczone jest również na przednim pasie autokaru. Na tylnej części pojazdu umieszczony jest jedynie duży sygnet firmowy oraz adres strony internetowej www.sindbad.pl. Ponadto na obu bokach autokaru umieszczone jest mniejsze logo „Partner of Eurolines” mówiące o nawiązaniu współpracy Sindbada z europejską organizacją Eurolines. Zakończenie procesu zmiany brandingu wszystkich autokarów planowane jest do końca grudnia br.


Sindbad Opole - nowe logo
Nowe logo Sindbada. Materiały prasowe.


Materiały prasowe dotyczyły także taboru. Podano w nich np. informację, że Sindbad jest pierwszą firmą w Polsce i jedną z pierwszych w Europie, do której trafi najnowszy produkt koncernu Daimler – dwupokładowa Setra S531 DT (autobus dostarczono przewoźnikowi w listopadzie 2018). To jeden z 16 nowych autokarów turystycznych, jakie przewoźnik ten zakupił w 2018 roku. Pozostałe to Setry modeli S515 HD (4 egzemplarze), S516 HD (1 egz.), S517 HD (5 egz.), S519 HD (1 egz.), S516 HDH (1 egz.), S517 HDH (1 egz.) oraz piętrowe S431 DT (2 egz.).  


Setra S517 HDH, Sindbad Opole

Setra S517 HDH, Sindbad Opole
Pokazana w Kielcach Setra S517 HDH na zdjęciach dołączonych do materiałów prasowych. Fot. Sindbad.


Sindbad poinformował także o nowym centrum przesiadkowym w Opolu. Treść informacji poniżej:


Nowy Sindbad Port Opole

W listopadzie 2018 roku platforma Sindbad zmienia lokalizację swojego głównego hub-u przesiadkowego na południu Polski z Gliwic na Opole. W związku optymalizacją tras przejazdu i czasów pracy kierowców najdogodniejszą lokalizacją stało się właśnie Opole. Z uwagi na fakt, że obecny dworzec autobusowy jest za mały, aby pomieścić wszystkie autokary, a ponadto w niedługim czasie będzie całkowicie przebudowywany, firma wybrała inne miejsce w Opolu, oddalone od dworca głównego o około dwa kilometry. Nowy punkt odpraw, nazwany Sindbad Port Opole o powierzchni 1,77ha położony jest przy ul. Braci Kowalczyków (dawniej Obrońców Stalingradu). Teren ten zostanie rozbudowany o pawilon, w którym powstaną kasy biletowe, poczekalnia, punkt informacji i toalety. Dla podróżnych powstanie również zadaszenie przy stanowiskach przesiadkowych oraz miejsca parkingowe i chodniki. Na terenie nowego hub-u Sindbada powstanie 36 miejsc postojowych dla autokarów oraz 80 dla samochodów osobowych.

Z usług Sindbad Port Opole korzystać będą mogli również inni przewoźnicy międzynarodowi oraz autokary krajowe linii dalekobieżnych.

Aktualnie w skład platformy Sindbad wchodzi 28 przewoźników realizujących własne linie międzynarodowe oraz grupa ponad 30 przewoźników realizujących przewozy jako podwykonawcy Sindbada. Łącznie grupa posiada flotę ponad 300 autokarów. Firma oferuje przejazdy do 28 krajów w Europie, a obsługiwane trasy obejmują ponad 700 przystanków.


Sindbad - schemat połączeń
Sindbad - schemat połączeń.


Pozostając w temacie konferencji prasowych, w następnym wpisie o targach TransExpo 2018 zajmę się Grupą VDL.


Blog Transportowy na YouTube, kanał Lukaszwo - Transport Movies

czwartek, 24 stycznia 2019

Dawno temu na rondzie Mogilskim


We wpisie poświęconym rocznicy przenosin Bloga Transportowego na platformę Blogger (tu link) zapowiedziałem, że w 2019 roku będę zamieszczał więcej starszych materiałów. Zatem pora na realizację tej obietnicy. 

Zaczynam od tematu tramwajowego. Kraków i miejsce, które bardzo różni się od wersji sprzed lat. To rondo Mogilskie. Obecnie dwupoziomowe, a w roku 2005 jeszcze nie. Wówczas, dokładnie dnia 22 marca, sfotografowałem tam dwa tramwaje. Pojazdy zjeżdżały z ronda w ul. Lubicz. 

Zaczynam od składu Konstali, czyli 105Na+105Na #901+902. Rocznik 1987. Obsługiwał on linię nr 10 w ówczesnej, istniejącej od 1986 roku relacji Osiedle Piastów – Łagiewniki. Na wagonach reklama Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, która zachęca do korzystania z centralnego ogrzewania i ciepłej wody z miejskiej sieci.

Wagony te zostały już wycofane z eksploatacji. Najpierw #901 (w 2007 roku), a później #902 (w 2016 roku, wówczas już pod oznaczeniem HZ272).


Konstal 105Na, MPK Kraków
Konstal 105Na #901+902.


Drugi tramwaj to przedstawiciel modelu wycofanego już z krakowskich torowisk. MAN GT6 #193 z 1966 roku. Pierwotnie eksploatowany w Norymberdze, od 2001 roku w stolicy Małopolski.

Przedstawiające go zdjęcie niestety nie udało mi się – problem z proporcjami asfaltu i nieba. Pamiętam, że wtedy pospiesznie wyjmowałem aparat fotograficzny (jeszcze analogowy) i w ostatniej chwili strzelałem. Wagon ma reklamę sklepów rowerowo-sportowych. Przyznam, że bardzo mi się ona podobała. W notatkach dotyczących zdjęcia zapisałem, że była to nowa reklama. Faktycznie – nie widać żadnych zacieków, kolory żywe.

GT6 obsługuje linię nr 5 ze Wzgórz Krzesławickich do Krowodrzy Górki. Wtedy jeszcze przez ulice Lubicz, Basztową i Długą (obecnie przez tunel). Ten typ tramwaju był wtedy standardem na tej trasie. 


MAN GT6, MPK Kraków
MAN GT6 #193.


Wagon #193 wycofano z eksploatacji w 2011 roku. 

Kolejny starszy wpis poświęcę Autosanowi z PKS Olkusz.


Blog Transportowy na Twitterze