W Blogu Transportowym prezentuję także muzea, które w swej kolekcji posiadają różne pojazdy. Są to placówki z Polski i zagranicy. Przykładowo zamieszczam serię wpisów o muzeum kolejnictwa w tureckiej miejscowości Çamlık (tu link do pierwszego materiału).
Teraz zapraszam Was do największego muzeum motoryzacji w Polsce. To „Wena” z miejscowości Oława w województwie dolnośląskim. Kolekcja zgromadzonych pojazdów jest ogromna. Przeważają osobówki, ale są również ciężarówki i autobusy, a także ciągniki rolnicze. Muzeum Motoryzacji w Oławie to także swoiste muzeum PRL-u. Zobaczycie w nim między innymi stację paliw CPN, kolekcję butelek z tamtych lat, zabawki motoryzacyjne, a nawet odkurzacze. Można także skosztować galaretki mięsnej i napić się oranżady.
„Nasza kolekcja, licząca setki unikatowych pojazdów, przenosi Cię w podróż przez dekady innowacji i designu samochodowego. Od legendarnych klasyków po najnowsze trendy, u nas znajdziesz coś dla siebie” – to cytat ze strony internetowej muzeum. Na szczegółowe obejrzenie wszystkich eksponatów nie starczy dnia. Ogólnie rzecz ujmując, ekspozycja jest ogromna i piękna. Dodatkowo teren wystawienniczy stopniowo się rozrasta, a kolekcja powiększa. Planując wizytę należy więc zarezerwować minimum kilka godzin.
Stopniowo będę prezentował różne pojazdy, które udokumentowałem w październiku 2025. Zaczynam od wyjątkowego autobusu, a w zasadzie jego wraku. To Bałtyk.
Pod taką marką Spółdzielnia Pracy Mechaników Samochodowych w Koszalinie produkowała autobusy. Pierwsza wersja Bałtyków powstawała w latach 1957 – 1960 i była oparta na podwoziach samochodów ciężarowych Star 20/21. Łącznie wyprodukowano 56 takich pojazdów. Były one mocno spokrewnione z modelem autobusu Star N52.
Druga wersja Bałtyków powstawała w okresie 1960 – 1963 w oparciu o czechosłowackie podwozie Škoda 706 RT. Szacuje się, że takich autobusów wyprodukowano około 150 egzemplarzy. To właśnie pojazd z tej serii znalazł się w kolekcji muzeum z Oławy.
W Internecie znajduje się niewiele informacji dotyczących autobusów Bałtyk. Część z nich jest sprzecznych, niedokładnych. Osobiście polecam artykuł ze strony Blog Letheko, w którym jest sporo zdjęć różnych Bałtyków oraz ich dane techniczne. Zobaczycie tam także oryginalne logo Bałtyka, jeszcze ze skrótem SMS, czyli Spółdzielnia Mechaników Samochodowych. Tu warto także dodać, że Spółdzielnia Pracy Mechaników Samochodowych w Koszalinie została następnie przekształcona w Fabrykę Urządzeń Budowlanych, późniejszy „Bumar”. Tu link do tej strony.
Przez wiele lat uznawano, że nie zachował się żaden egzemplarz Bałtyku. Jednak w roku 2025 polski Internet oraz media branżowe opanowała wiadomość, że odnaleziono taki pojazd. Ruinę, wrak, ale to oryginalny Bałtyk drugiej wersji. W okolicy małej wielkopolskiej miejscowości Gołaszyn pełnił on funkcje pszczelarskie. Dokładnie był magazynem na ule. Wcześniej eksploatowała go Krajowa Spółdzielnia Komunikacji w Obornikach Wielkopolskich. Kiedy został przeznaczony do kasacji, jeden z pracowników znalazł dla niego nowe zastosowanie na terenie leśnej posesji swojej kuzynki. To była świetna decyzja.
Finalnie Bałtyk trafił do Muzeum Motoryzacji w Oławie i został ustawiony przy wejściu głównym do budynku. Tam właśnie miałem okazję go oglądać i fotografować.
Zapowiedziano, że remont tego niezwykłego pojazdu rozpocznie się w 2026 roku. Obietnicę zaczęto realizować i autobus zniknął z placu. Pod koniec lutego 2026 na Facebooku Muzeum „Wena” pojawił się wpis informujący, że rozważana jest opcja pozostawienia oryginalnego Bałtyku w obecnej formie i zbudowania jego wiernej kopii. Muzeum poprosiło o opinie czytelników. Z chwilą pisania tego tekstu (początek marca 2026) nie podano, jak zdecydowano.
Fizyczna odbudowa pojazdu, a w zasadzie jego wraku, to proces długi i kosztowny. Jest jednak narzędzie, które często bezpłatnie i szybko pozwoli zobaczyć, jak taki autobus mógłby wyglądać po remoncie. To sztuczna inteligencja. W Blogu Transportowym już kilka razy prezentowałem jej twórczość (np. autobusy Ikarus – tu link).
Korzystałem z Gemini firmy Google. Nie jest to narzędzie idealne, ale ostatnio pojawiły się pewne udoskonalenia i przy odpowiednich promptach można osiągnąć zamierzony cel.
Na początek poprosiłem o odtworzenie blacharki i uzupełnienie szyb. Wyszło całkiem dobrze.
Problemy pojawiły się później. Sztuczna inteligencja nie radziła sobie z odtworzeniem przodu pojazdu. Cały czas powstawały wersje Jelcza 043 lub innych autobusów z tamtego okresu. Dopiero po wielu próbach wygenerowany został Bałtyk drugiej serii prezentowany poniżej. Tak mógłby wyglądać przed budynkiem Muzeum „Wena”.
Jeszcze mały powrót do przeszłości. Tak Bałtyk mógł wyglądać w realiach polskiego małego miasteczka w latach 60-tych.
Wizualizacje autobusów marki Bałtyk zrealizowane przez Gemini są dość ciekawe, więc poświęcę im oddzielny wpis.
Natomiast w części drugiej materiału prezentującego muzeum „Wena” z Oławy pokażę tamtejsze Warszawy.















