niedziela, 13 marca 2016

Thomas Cook w Balicach


Z urlopem mogą się nam kojarzyć różne rzeczy. Przede wszystkim te, które widzieliśmy, z którymi mieliśmy kontakt w trakcie tego tak oczekiwanego przez cały rok pracy wypoczywania. Dla mnie wręcz idealnym „przywoływaczem” wakacyjnych wspomnień są samoloty, czyli środek transportu niezbędny w drodze nad ciepłe morze. Tam, gdzie panują „urlopowe klimaty” nie brakuje maszyn przewoźników, którzy funkcjonują głównie dzięki obsłudze takich wakacyjnych relacji. Bardzo dobrym tego przykładem są samoloty czarterowej linii Thomas Cook Airlines.

Zobaczymy je praktycznie na wszystkich lotniskach w pobliżu popularnych nadmorskich kurortów. Ich obecność tam jest czymś normalnym, codziennym. Czasami zdarza się, że „wakacyjni przewoźnicy” obsługują inne, niekoniecznie plażowe relacje, np. do Krakowa. Tak było w niedzielę 10 maja 2015. Wtedy czarterowy rejs ze Sztokholmu do podkrakowskich Balic wykonał samolot linii Thomas Cook Airlines Scandinavia. Była to maszyna o rejestracji OY-VKD. Airbus A321-211 z 2003 roku.

Maszyny tego przewoźnika co jakiś czas wykonują loty do Krakowa. Są to jednak dość rzadkie przypadki. Niestety nigdy nie udawało mi się pojechać na lotnisko, kiedy gościł na nim Thomas Cook. Okazja ku temu nadarzyła się wspomnianego 10 maja. Przy okazji Airbusowi towarzyszył inny „czarterowiec”, ale to już materiał na kolejny wpis.

Airbus numer OY-VKD o godzinie 17:00 obsługiwał lot czarterowy DK7048 Kraków – Sztokholm Arlanda. Poniżej kilka zdjęć z kołowania i startu.


Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia
OY-VKD na płycie postojowej podkrakowskiego lotniska. Maszyna przysłonięta przez innego „czarterowego gościa”, czyli OK-TVS linii Travel Service.


Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia

Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia
Airbus rozpoczyna kołowanie. Najpierw cofanie, czyli wypychanie maszyny ze stanowiska postojowego.


Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia

Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia

Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia

Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia
Maszyna Thomas Cook Airlines Scandinavia w drodze na pas startowy i już na jego początku, przed startem.


Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia

Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia

Airbus A321-211, OY-VKD, Thomas Cook Airlines Scandinavia
W trakcie startu.


Prezentowany OY-VKD do Krakowa przyleciał z norweskiego miasta Stavanger. Tam z kolei trafił realizując lot ze słonecznej, tureckiej Antalii (Antalya). W maju 2015 obsługiwał także inne bardzo wakacyjne kurorty, np. Teneryfa (Hiszpania), Larnaka (Cypr), czy Heraklion (Grecja), do których latał z Finlandii, Danii, Norwegii i Szwecji.

Tak Airbus z Thomas Cook Airlines Scandinavia prezentował się w ruchu. Kołowanie i start. Niestety przejeżdżające obok samochody często zagłuszały dźwięki wydawane przez samolot:




Thomas Cook Airlines Scandinavia to skandynawski oddział brytyjskich linii Thomas Cook Airlines. Ma siedzibę w Danii i eksploatuje 12 maszyn. Wszystkie to Airbusy, w tym osiem egzemplarzy modelu A321 i cztery A330.


Blog Transportowy na Google +

czwartek, 10 marca 2016

Autosan H6-20 na Rynku Głównym


Wracam do tematu Krakowskiej Linii Muzealnej. W kwietniu 2015 opublikowałem materiał o błękitnym Ikarusie 280 i innych historycznych autobusach, które wjeżdżały na Rynek Główny jako obsługa specjalnej trasy „C” w wakacje 2014 roku (link). W końcowej części tamtego wpisu podałem, że zabytkowe autobusy kursowały także we wrześniu 2014. Miałem o tym napisać w jednej z kolejnych notek. Od tej obietnicy minął już prawie rok, zatem nadrabiam zaległości.

W niedzielę 21 września 2014 po Krakowie kursowała specjalna linia „M”. Łączyła ona Muzeum Inżynierii Miejskiej z Rynkiem Głównym. Obsługiwały ją trzy pojazdy: Autosan H6-20.02, San H01B i Nysa N59M, która ze względu na awarię dość szybko zakończyła kursowanie. Niestety udokumentowałem tylko jeden z nich.

To Autosan H6-20.02 z 1996 roku. Najmłodszy eksponat należący do bogatej kolekcji zabytkowego taboru krakowskiego MPK. Obecnie z pierwotnym numerem taborowym 10108, a przez pewien czas (lata 1999 – 2010) oznaczony jako BA108. Tak „Melon” prezentował się na Rynku Głównym. Warto także zwrócić uwagę na stojący obok autobusu historyczny element. Stary słupek przystankowy z charakterystyczną literą „A”:


Autosan H6-20, MPK Kraków

Autosan H6-20, MPK Kraków


Prezentowany Autosan #10108 to przedstawiciel wersji jednodrzwiowej (plus oddzielne drzwi do stanowiska pracy kierowcy). Takich pojazdów MPK Kraków eksploatowało 15. Były one przydzielone do zajezdni Wola Duchacka i Bieńczyce. W latach 1997 – 1998 przewoźnik zakupił kolejne Autosany H6-20, tym razem w wersji dwudrzwiowej. Siedem takich pojazdów trafiło do Woli Duchackiej.

Wraz z zakupem Jelczy M081MB3 małe Autosany zaczęto wycofywać z eksploatacji. Wszystkie „Melony” (taką nazwę nadał im producent) zgrupowano w zajezdni Bieńczyce, a ich ostatnim zadaniem była obsługa linii węzła Pleszów, np. trasy nr 161 (Pleszów – Wolica Most).

Jednodrzwiowe Autosany zniknęły z linii krakowskiej komunikacji miejskiej w 2008 roku. Dwudrzwiowe dotrwały do 2009 roku. Remont bohatera tego wpisu został zakończony w 2010 roku. Jego oficjalna prezentacja nastąpiła w czerwcu.

W swoich zbiorach mam różne zdjęcia i filmy przedstawiające te ciekawe pojazdy, zatem temat „Melonów” w Blogu Transportowym pojawi się jeszcze nie raz.


Zamów bezpłatny newsletter

niedziela, 6 marca 2016

Krótkie życie ciekawego pociągu


Temat kolejowego rozkładu jazdy 2014/2015 już pojawiał się w Blogu Transportowym. Pisałem o rozpoczętych 14 grudnia 2014 (pierwszy dzień obowiązywania tego rozkładu) pasażerskich kursach Pendolino (link) i o inaugurowanej wówczas działalności przewozowej Kolei Małopolskich (link). Teraz zapraszam do lektury tekstu na temat uruchomionego wówczas międzynarodowego pociągu interREGIO z Ostrawy do Krakowa. Relacja od dawna oczekiwana. Dla Czechów dająca możliwość bezpośredniego dojazdu do Oświęcimia i Krakowa, dla Polaków tanie połączenie umożliwiające przesiadkę na nocne czeskie pociągi, czyli alternatywę dla drogich połączeń międzynarodowych PKP Intercity. Niestety zanim pasażerowie dowiedzieli się o takim pociągu, zniknął on z rozkładu jazdy. Co ciekawe, nie była to nagła decyzja. Od samego początku istniał zapis, że z Ostrawy do Krakowa pociąg pojedzie tylko w określonym terminie, czyli od 14 grudnia do 14 marca 2015. Od 15 marca 2015 relacja miała być skrócona, czyli już nie Ostrawa – Kraków, a Petrovice u Karvine – Kraków. Odpadał najważniejszy odcinek, czyli z (do) Ostrawy, ale nadal była możliwość pokonania go z przesiadkami i wciąż czynna pozostawała wyłączona od kilku lat z ruchu pasażerskiego trasa Oświęcim – Spytkowice – Skawina (nie licząc przejeżdżających bez zatrzymania pociągów TLK, bo był to tylko epizod). Jednak już po pewnym czasie dostępna w Internecie tabela rozkładu jazdy została podmieniona na nową, w której wyraźnie widniał zapis, że pociąg ten kursuje tylko w okresie od 14 do 31 grudnia 2014, bez dalszej opcji ze skróconą relacją.

Jaką miał trasę omawiany pociąg i w jakich godzinach kursował? InterREGIO nr 3050 wyjeżdżał ze stacji Ostrava Hlavni Nadrazi (pisownia za rozkładem PLK, Czesi piszą Ostrava hlavní nádraží, a w skrócie Ostrava hl. n.) o godzinie 6:25. W Bohuminie był na 6:32, a w Petrovicach u Karviné, czyli na ostatniej czeskiej stacji przed granicą o 6:47 i przez Zebrzydowice rozpoczynał polski odcinek trasy. Do Czechowic-Dziedzic docierał na 7:21, a do Oświęcimia na 8:06. Dalej skład interREGIO 3050 przemieszczał się przez kilka lat zapomnianą w ruchu pasażerskim linią przez Zator (8:37) i Spytkowice (8:43), aby na 9:29 dotrzeć do Krakowa Płaszowa, z którego po zmianie kierunku jazdy pociąg odjeżdżał o 9:42. Końcową stację Kraków Główny osiągał o 9:54.

Skład do Ostrawy wracał jako interREGIO nr 3053. Z Krakowa odjazd o 17:23, a przyjazd do stacji końcowej o 20:50.

Tabor obsługujący to ciekawe połączenie zapewniały České dráhy. Elektrowóz serii 163 i trzy lub cztery wagony przedziałowe klasy drugiej. Była to więc spora ciekawostka, zwłaszcza na odcinku Oświęcim – Skawina, który wówczas był wykorzystywany jedynie przez pociągi towarowe.


Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów, tabela 135
Screen tabeli nr 135 Sieciowego Rozkładu Jazdy Pociągów 2014/2015 zamieszczonego na stronie PKP PLK. Wersja opublikowana przed 14 grudnia 2014, czyli jeszcze przed jego wprowadzeniem. Wówczas zakładano, że relacja Kraków - Ostrawa będzie funkcjonowała do 14 marca 2015 (legenda nr 9), a później, aż do końca obowiązywania rozkładu (do 12.12.2015) zostanie skrócona do czeskiej stacji Petrovice u Karviné (legenda nr 8).


Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów, tabela 135
Kolejny screen tabeli nr 135 Sieciowego Rozkładu Jazdy Pociągów 2014/2015 zamieszczonego na stronie PKP PLK. To już wersja późniejsza, która obowiązywała w dniu 14.12.2014. Pociąg do Ostrawy ma już wypisany nowy termin kursowania - tylko do 31.12.2014. Nie ma także opcji interREGIO do stacji Petrovice u Karviné.


Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów, tabela 141
Screen tabeli nr 141 Sieciowego Rozkładu Jazdy Pociągów 2014/2015 zamieszczonego na stronie PKP PLK. Opisywany interREGIO był jedynym pociągiem pasażerskim kursującym pomiędzy Oświęcimiem, a Skawiną.


Pragotron, stacja Oświęcim
Pragotron na stacji Oświęcim podający relację i godzinę odjazdu interREGIO nr 3053.


Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Oświęcim

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Oświęcim
Czeska lokomotywa 163 047-4 „Basia” z poc. interREGIO nr 3053 do Ostrawy wjeżdża na stację Oświęcim. 25.12.2014.


Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Oświęcim
„Basia” w trakcie krótkiego postoju na stacji Oświęcim. 25.12.2014.


Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3050, stacja Oświęcim
Lokomotywa 163 047-4 „Basia” z poc. interREGIO nr 3050 do Krakowa Głównego tuż przed peronami stacji Oświęcim. 27.12.2014.


Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3050, stacja Oświęcim
„Basia” z interREGIO nr 3050 przy peronie drugim stacji Oświęcim. Jak widać, pociąg ten był atrakcją dla wielu osób - trwa sesja fotograficzna. 27.12.2014.


Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3050, stacja Oświęcim

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3050, stacja Oświęcim
Odjazd z Oświęcimia do Krakowa przez Zator i Spytkowice. Na dolnym zdjęciu widać iskrzący pantograf - to efekt wywołany przez oblodzoną sieć trakcyjną. 27.12.2014.


Niestety nie udało mi się podróżować tym międzynarodowym interREGIO. Strasznie tego żałuję, bo przedziałowym czeskim wagonem ostatni raz jechałem wiele lat temu. W sumie mogłem pokonać krótki, 4-kilometrowy odcinek między stacjami Kraków Główny i Kraków Płaszów, ale odstraszyła mnie cena. Bardzo nierealna, zawyżona. Dla dwóch osób, uwzględniając promocję „Ty i raz, dwa, trzy” bilety kosztowały łącznie 18 zł. Pod tym względem Przewozy Regionalne wyraźnie przesadziły. Bilet jednorazowy to koszt 11 zł. Dla „przyzwoitości” nie skorzystałem z tej oferty.


Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Kraków Główny
Stacja Kraków Główny. Lokomotywa 163 047-4 z czterowagonowym poc. interREGIO nr 3053. Przedostatni dzień kursowania - 30.12.2014.


Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Kraków Główny
Wnętrze kabiny „Basi”. Nie była to specjalna prezentacja z okazji pożegnania interREGIO Kraków - Ostrawa. Maszynista na chwilę wyszedł i zostawił otwarte drzwi.


Pragotron, stacja Kraków Główny
Wyświetlacz peronowy na stacji Kraków Główny podający relację i godzinę odjazdu interREGIO nr 3053.


Przedostatniego dnia kursowania (30.12.2014), interREGIO Ostrawa – Kraków – Ostrawa był zestawiony z czterech wagonów. Każdy z innym wnętrzem. Trzy po różnych modernizacjach, a ostatnie oryginalne, czyli z krytymi dermą siedzeniami. Pasażerów nie było zbyt wielu, więc mogłem przed odjazdem składu ze stacji Kraków Główny „zwiedzić” jego wnętrze oraz udokumentować je fotograficznie. Zatem poniżej zdjęcia wagonów.


Wagon klasy 2, České dráhy
Wnętrze pierwszego wagonu. Remont wykonano w 2010 roku w Krnovie, w tamtejszej firmie Krnovské opravny a strojírny, która specjalizuje się w naprawach taboru kolejowego. Warto zwrócić uwagę na firmowe zasłonki z logotypem przewoźnika: ČD.


Wagon klasy 2, České dráhy
Wnętrze drugiego wagonu. Taki materiał chyba także pojawiał się na siedzeniach polskich pociągów. To wagon serii B249 nr 515420-41916-7 ze stacji Olomouc.


Wagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhyWagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhy
Korytarz drugiego wagonu i kilka detali wnętrza. Zawieszona na ścianie gazetka ČD pro vás to standard w czeskich pociągach, nawet tych niższych kategorii. Link do prezentowanego numeru.


Wagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhy
Kolejna wersja wnętrza. Tak prezentował się trzeci wagon. Stacja Praga, seria B249
 nr 515420-41971-2. 


Wagon klasy 2, České dráhy
Oznaczenia trzeciego wagonu.


Wagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhyWagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhyWagon klasy 2, České dráhy
Czwarty wagon i najciekawsze, bo oryginalne wnętrze. Stacja Praga, seria B249
 nr 515420-41922-5. 


Wagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhyWagon klasy 2, České dráhy, tabliczka znamionowa
Oznaczenia czwartego wagonu i zewnętrzne detale, w tym tabliczka znamionowa z DDR.


Informacja o relacji pociągu
W drzwiach wagonów umieszczono takie kartki z relacją pociągu.


Teraz zapraszam do obejrzenia tego ciekawego interREGIO w ruchu. Na początku filmu, w nocnej scenerii trójwagonowy skład w kierunku Ostrawy wjeżdża na stację Oświęcim. Ten materiał nagrałem 25 grudnia 2014. Ciąg dalszy, nakręcony w dzień to również Oświęcim, ale relacja przeciwna, czyli do Krakowa. W trakcie odjazdu pociąg zatrzymał się. Nie wiem, jaka była tego przyczyna. W tym fragmencie filmu warto zwrócić uwagę na oblodzoną sieć trakcyjną, a w związku z tym mocno iskrzący pantograf. To materiał z 27 grudnia 2014. Film kończy się odjazdem interREGIO ze stacji Kraków Główny w przedostatni dzień kursowania tego ciekawego pociągu, 30.12.2014. Skład ma cztery wagony. Za każdym razem prowadzi go ta sama lokomotywa, czyli pojazd nr 163 047-4, który otrzymał imię „Basia”. To Škoda 71E z 1986 roku, już od wielu lat jeżdżąca po polskich torach. Wygląda na to, że obsługa tego interREGIO była jej stałym zadaniem.




Szkoda, że bezpośrednie dzienne kolejowe połączenie Ostrawy z Krakowem okazało się tylko epizodem. W nowym rozkładzie 2015/2016 nawet nie podjęto prób jego reaktywacji.


Blog Transportowy na Facebooku

piątek, 4 marca 2016

Trollino 18,75 MetroStyle już na linii


W grudniu 2014 pisałem o nowych trolejbusach dla Budapesztu i Esslingen (link). Teraz wracam do tematu, ale tylko związanego z tym drugim miastem. Solaris właśnie ogłosił, że pierwsze na świecie Trollino 18,75 MetroStyle już kursują liniowo.

Cztery najdłuższe trolejbusy produkcji Solarisa trafiły do niemieckiego przewoźnika Städtischer Verkehrsbetrieb Esslingen (SVE) z Esslingen am Neckar w Badenii-Wirtembergii. Dzięki zastosowaniu baterii litowo-tytanowych, pojazdy te mogą kursować także na obszarach położonych poza zasięgiem sieci trakcyjnej.

Zakup nowego taboru był wydarzeniem na tyle ważnym, że w oficjalnej prezentacji pojazdów wziął udział Minister Transportu i Infrastruktury Landu Badenia-Wirtembergia, Winfried Hermann. Określił on tę inwestycję jako flagowy projekt o ogólnokrajowym znaczeniu.


Solaris Trollino 18,75 MetroStyle, SVE Esslingen am Neckar
Solaris Trollino 18,75 MetroStyle, SVE Esslingen am Neckar. Pojazd oznaczony numerem taborowym 501.


Poniżej treść informacji prasowej opublikowanej przez Solarisa.

Przegubowe Trollino zostały wyposażone w system trakcyjny, układ napędowy oraz baterie niemieckiej firmy Vossloh Kiepe. Pojazdy posiadają napęd dwuosiowy, co oznacza, że dwa silniki elektryczne napędzają dwie z trzech osi pojazdów. Rozwiązanie to zapewnia bardzo dobre przyspieszenie oraz oferuje możliwość elektrycznego hamowania, podczas którego następuje rekuperacja dużej ilości energii. Baterie ładowane są kiedy trolejbus korzysta z sieci trakcyjnej. Z kolei zgromadzona w nich energia jest wykorzystywana w trakcie autonomicznej jazdy bez pantografu. W ten sposób niewątpliwe zalety trolejbusów zostały z powodzeniem połączone z atrybutami autobusów bateryjnych.

W oświetleniu wewnętrznym, w reflektorach zewnętrznych oraz światłach do jazdy dziennej zastosowano energooszczędną technologię LED. Niekonwencjonalne Trollino posiadają 43 miejsca siedzące, a w sumie mogą zabrać na pokład 110 pasażerów.


Solaris Trollino 18,75 MetroStyle, SVE Esslingen am Neckar
Solaris Trollino 18,75 MetroStyle, SVE Esslingen am Neckar. Pojazd oznaczony numerem taborowym 501.


Kalendarz imprez komunikacyjnych

niedziela, 28 lutego 2016

Ciężarówki na oświęcimskim dworcu


Pod koniec stycznia 2016 zamieściłem kilka zdjęć z listopada 2014 przedstawiających autobusy na dworcu przy ul. Chemików w Oświęcimiu. Tu link. Ponownie zapraszam w tamto miejsce, ale już po oficjalnym zawieszeniu działalności przewozowej PKSiS Oświęcim SA.

Na teren dworca trafiłem 7 marca 2015. Widok, który tam zastałem znacznie różnił się od tego, co widziałem wcześniej. Wypełniony autobusami plac manewrowo-postojowy był pusty. Jedynie na jego końcu stało sześć pojazdów. Nie były to jednak autobusy, tylko ciężarówki. Ciągniki siodłowe z naczepami. Renaulty i Volva. Tak to wyglądało:


Ciężarówki na dworcu autobusowym w Oświęcimiu

Ciężarówki na dworcu autobusowym w Oświęcimiu

Ciężarówki na dworcu autobusowym w Oświęcimiu

Ciężarówki na dworcu autobusowym w Oświęcimiu


To był smutny widok. Duży dworzec autobusowy, jeszcze niedawno wypełniony praktycznie w całości taborem, teraz stał się parkingiem dla ciężarówek.

Na szczęście autobusy pozostały jeszcze po drugiej stronie dworcowego budynku. To już jednak zupełnie inny rodzaj działalności przewozowej - komunikacja miejska. Kończy tam trasę kilka linii MZK Oświęcim.


Blog Transportowy na Facebooku