Zastępowanie systemów trolejbusowych autobusami elektrycznymi to niestety ostatnio coraz powszechniejsze zjawisko. Idealnym przykładem jest Moskwa, która w roku 2020 zamknęła swoją sieć (do roku 2015 będącą największą na świecie, wówczas rozpoczęły się pierwsze likwidacje).
Inne przykłady to Biszkek w Kirgistanie (likwidacja w 2024 roku), Boston w USA (rok 2023), Wellington w Nowej Zelandii (rok 2017). W słowackich Koszycach trolejbusy przestały obsługiwać tamtejszą komunikację miejską w 2015 roku.
Na szczęście w niektórych miastach podejmowane są działania odwrotne. Modernizuje się sieć i tabor (np. Tallin, który czasowo zawiesił komunikację trolejbusową, aby przywrócić ją w 2026 roku) lub buduje całkowicie nową infrastrukturę po latach jej nieistnienia. Takie działania mają obecnie miejsce w Weronie.
Miasto Romea i Julii miało już komunikację trolejbusową w latach 1937 – 1975. Funkcjonowała także podmiejska komunikacja trolejbusowa, która wytrwała dłużej, do 1981 roku.
Powrót tego środka transportu rozważano przez lata. W roku 2018 oficjalnie zatwierdzono budowę nowej sieci trolejbusowej, składającej się z czterech linii. Pierwsze prace rozpoczęto w roku 2019. Jak to przy takich inwestycjach bywa, pojawiały się różne problemy, które generowały kolejne. Czasowo wstrzymywano prace i przesuwano termin uruchomienia. Finalnie trolejbusy miały już kursować po Weronie w trakcie XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan Cortina, które odbyły się w dniach 4 – 22 lutego 2026.
Terminu tego nie dotrzymano. Kiedy zwiedzałem Weronę, w marcu 2026, właśnie kończono prace przy głównym przystanku nowej sieci trolejbusowej, który ma łączyć wszystkie cztery linie. To „Stazione Porta Nuova”, obok dworca kolejowego o tej samej nazwie. Jest to również główny punkt przesiadkowy dla autobusowej komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Malowano oznakowanie poziome na nowym asfalcie i wieszano sieć trakcyjną. Przyznam, że liczyłem wówczas na jakieś jazdy testowe trolejbusów, ale najprawdopodobniej wtedy jeszcze przewody nie były pod napięciem.
Strona internetowa „FILOVIA e Verona” (dedykowana tej wielkiej inwestycji) podaje, że (tłumaczenie Google):
„Przez Weronę przebiegać będą cztery linie trolejbusowe, które ułatwią poruszanie się po mieście zarówno osobom mieszkającym, studiującym i pracującym w Weronie, jak i licznym turystom, którzy co roku odwiedzają nasze miasto”.
„Linia Czerwona połączy San Michele ze stacją Porta Nuova w 28 minut, przechodząc również przez Piazza Bra”.
„Linia Niebieska połączy stadion Bentegodi z Borgo Santa Croce w 28 minut.”
„Linia Zielona biegnie od parkingu przesiadkowego Ca' di Cozzi do Borgo Roma i połączy główne szpitale Werony w 30 minut, przebiegając również przez teren targów Fiera”.
„Linia Żółta z Borgo Trento do parkingu przesiadkowego Verona Sud, przebiegająca przez park Santa Teresa, cały przejazd potrwa 29 minut”.
„Dzięki systemowi wydzielonych pasów ruchu nie utkniesz w korkach: trolejbus pozwoli na szybką i punktualną podróż”.
„Budowa trolejbusu będzie również okazją do szerszej modernizacji miasta, np. ujednolicenia przejścia podziemnego na Via di Città di Nimes, co pozwoli na znacznie płynniejszy ruch i większe bezpieczeństwo samochodów i pieszych”.
Jakie trolejbusy obsłużą tę nową sieć? Będą to przegubowe pojazdy szwajcarskiej marki Hess, a dokładniej model lighTram 19 DC. Długość takiego trolejbusu to 18,7 m. Łącznie 39 sztuk.
Co ciekawe, pierwsze sześć egzemplarzy zostało już wyprodukowanych w 2020 roku (wówczas pod nazwą handlową SwissTrolley 5). Problemy z realizacją inwestycji (w tym finansowe) sprawiły, że nowy tabor na kilka lat utknął w Szwajcarii. Nie oznaczało to jednak zerwania umowy. Trolejbusy przechowano, a kolejne są produkowane.
Oficjalna strona internetowa „FILOVIA e Verona” w Weronie nie podaje żadnych szczegółów dotyczących taboru. Jest tylko niepodpisane zdjęcie Hessa SwissTrolley 5.
Kolejne materiały dotyczące Werony pojawią się w Blogu Transportowym już wkrótce.





