piątek, 29 stycznia 2016

Kilka zdjęć z dworca autobusowego w Oświęcimiu


Temat PKSiS Oświęcim SA w Blogu Transportowym pojawiał się wielokrotnie, np. w tym wpisie o Heuliezie – link. W piątek 13 lutego 2015 Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia wydał decyzję o ogłoszeniu upadłości tego przewoźnika. Po weekendzie syndyk zajął całe mienie firmy. Autobusy nie wyjechały w trasy. Zakończyła się historia kolejnego PKS-u. W zasadzie kilku PKS-ów, bo oświęcimska firma przejęła wcześniej PKS Kraków i PKS Nowy Sącz. Wielki „twór na glinianych nogach” padł. Autobusy zniknęły z pełniącego funkcję zajezdni oświęcimskiego dworca, a ich miejsce zajęły parkujące tam ciężarówki.

W tym wpisie prezentuję kilka już historycznych zdjęć, które wykonałem 21 listopada 2014 w Oświęcimiu. Dworzec autobusowy PKSiS Oświęcim SA, czyli ówczesnej firmy Trans-Vobis. Plac pełen autobusów.


Iveco TurboDaily, PKSiS Oświęcim SA
Obok budynku dworca stało Iveco TurboDaily 45-12 o rejestracji KOS 06648. To rocznik 1995. Autobus wcześniej miał zamontowany dodatkowy bagażnik na ścianie tylnej (link).


Kapena City 7,5; Irizar InterCentury, PKSiS Oświęcim SA
Sprowadzona z Nowego Sącza Kapena City 7,5 (#KN 40805) z roku 1998, pierwotnie w MZK Koszalin, a przed nią Irizar InterCentury (#KOS 24GF) z roku 2001.


Mercedes-Benz Citaro G, Renault R312, Jelcz 120M, PKSiS Oświęcim SA
Sprowadzony z PKS Kraków Mercedes Citaro G (rocznik 2001) po upadku oświęcimskiego przewoźnika trafił do PKM Świerklaniec i obecnie przemalowany na biało-czerwono obsługuje komunikację miejską. Obok przegubowca stoi Renault R312 o rejestracji KOS 2G10, rocznik 1991, ex Grenoble, Francja. Jelcz 120M o numerach BOC 1850 jest z 1997 roku, od nowości w Oświęcimiu.


Renault R312, PKSiS Oświęcim SA
Renault R312 o rejestracji KOS 2G11. Rocznik 1991, w Oświęcimiu od 2006 roku. Za szybą tablica „Turystyczny”. 


Autosan H9-21, Jelcz 120M, PKSiS Oświęcim SA
Piękne okazy polskiej produkcji, czyli Autosan H9-21.41 z logo Škody (BLZ 5701) i Jelcz 120M (BOC 1851). Pierwszy to rocznik 1994, a drugi 1997. Autosan pod koniec maja 2015 brał udział w ćwiczeniach służb ratunkowych w miejscowości Włosienica pod Oświęcimiem, w trakcie których niestety został zniszczony, tu link do screenu materiału z Gazety Krakowskiej.


Autobusy na dworcu PKSiS Oświęcim SA
Ogólny widok na autobusy stojące na terenie dworca. Od lewej: Autosan H9-21, Jelcz 120M, Heuliez GX187, Renault R312, MAN SL283, Carrier Fast Scoler, MAN SL283, MAN SL283, Renault R312, Setra S215 UL, Mercedes Citaro G, Renault R312 i Jelcz 120M. Takiego zdjęcia już nie da się powtórzyć.


Solbus C10,5, PKS Kłodzko
Na oświęcimskim dworcu autobusowym pojawiały się także pojazdy innych przewoźników. Tu uchwycony w trakcie wjazdu na plac manewrowy Solbus C10,5 z PKS Kłodzko (DKL 26WU), rocznik 2006. To kurs pospieszny relacji Kudowa Zdrój (6:15) - Polanica Zdrój (6:48) - Kłodzko (7:05) - Nysa (8:15) - Niemodlin (8:50) - Opole (9:35) - Strzelce Opolskie (10:14) - Bytom (11:45) - Katowice (12:05) - Oświęcim DA (12:55) - Kęty (13:15) - Andrychów (13:30) - Wadowice (13:50) - Sucha Beskidzka (14:19) - Nowy Targ (15:21) - Zakopane (15:50).


Autobusy PKSiS Oświęcim pojawią się w Blogu Transportowym jeszcze wiele razy. Szkoda, że będą to już tylko wpisy wspomnieniowe.


Zamów bezpłatny newsletter

niedziela, 24 stycznia 2016

Śmieciarka przy bramie Floriańskiej


Kraków posiada wiele charakterystycznych zabytków, które przyciągają turystów z całego świata. Jednym z nich jest brama Floriańska. Datowana na przełom XIII i XIV wieku. Kiedyś pod nią przejeżdżały tramwaje. Teraz ruch pojazdów w jej rejonie jest ograniczony tak zwaną strefą „A”, do której prawo wjazdu mają tylko niektóre auta. Do tego grona należą samochody służb technicznych, takie jak np. śmieciarki. Jedną z nich udało mi się sfotografować 8 sierpnia 2015, czyli w dniu zakończenia ostatniego etapu wyścigu Tour de Pologne (pisałem o nim np. tutaj).

To była dość wczesna pora, więc uniknąłem morza ludzi wchodzącego w kadr. Śmieciarka zatrzymała się na ul. Floriańskiej, a piękna brama Floriańska stała się wymarzonym tłem. Tak to wyglądało.


Volvo FL6, MPGO Kraków

Volvo FL6, MPGO Kraków


Bohater zdjęć to Volvo FL6 z MPGO, czyli z Małopolskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Odpadami, spółki wydzielonej z MPO (Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania) Kraków. Pojazd o rejestracji KR 361TC, oznaczony numerem taborowym 69BV. 


Volvo FL6, MPGO Kraków

Volvo FL6, MPGO Kraków


Temat krakowskich śmieciarek już niedługo ponownie pojawi się w Blogu Transportowym. Tu link.


Kalendarz imprez komunikacyjnych

środa, 20 stycznia 2016

Barborka i brňák




We wpisach poświęconych obchodom 120-lecia komunikacji miejskiej w Ostrawie (13.09.2014) przedstawiłem już uczestniczące w nich trolejbusy. Pora zatem na tramwaje. Te w przeciwieństwie do „autobusów na szelkach” nie jeździły tylko po terenie warsztatów, ale obsługiwały także linię do zajezdni Poruba. Była również ekspozycja statyczna. W Blogu Transportowym stopniowo zaprezentuję poszczególne pojazdy.

Zaczynam od Barborki i brňáka. Tak nazywają się tworzące skład wagony nr 21 i 219. Pierwszy niebieski, silnikowy, a drugi czerwony, doczepny.

Barborka, czyli Barbara (od patronki górników, bo Ostrawa to górnicze miasto) powstała w roku 1922 w warsztatach SMMD - Moravsko-ostravská místní dráha elektrická (tak wówczas nazywał się przewoźnik tramwajowy). Wyposażono ją w osprzęt elektryczny firmy Österreichische Union Elektrizitiäts-Gesellschaft z Wiednia. Od razu otrzymała obecny numer taborowy 21. Wagon ten w ruchu liniowym wytrwał aż do roku 1964. Wówczas uniknął kasacji, stając się pojazdem technicznym. Ówczesne władze przedsiębiorstwa wyznaczyły dla niego dość ciekawe zadanie. Został tramwajem dla dzieci. Przerobiono jego wnętrze i ozdobiono obrazkami postaci z bajek – wieczorynek znanych także w Polsce. Premiera „dziecięcego” tramwaju nastąpiła w 1965 roku, w trakcie pierwszomajowego pochodu. Wtedy też otrzymał imię Barborka.

Przez lata Barborka często pojawiała się na ulicach Ostrawy, sprawiając tamtejszym dzieciom ogromną radość. Pamiętają ją całe pokolenia mieszkańców miasta. Dość intensywna eksploatacja wagonu wpłynęła na jego stan techniczny. W latach 2000 – 2001 pojazd przeszedł remont kapitalny, w trakcie którego odrestaurowano także osprzęt elektryczny. Wprowadzono również pewne modernizacje, np. montując inny rodzaj pantografu.

Barborka posiada łącznie 62 miejsca pasażerskie, w tym 32 siedzące i 30 stojących.


Tramwaje Barborka i brňák #21+219, DP Ostrava, 120 let MHD v Ostravě

Tramwaje Barborka i brňák #21+219, DP Ostrava, 120 let MHD v Ostravě

Tramwaje Barborka i brňák #21+219, DP Ostrava, 120 let MHD v Ostravě
Barborka i brňák wyjeżdżają z terenu warsztatów na ul. Martinowską, realizując kolejny kurs do zajezdni (vozovni) Poruba. 13.09.2014.


Tramvajový vlečný vůz č. 219 „brňák”, czyli tramwajowy wagon doczepny to rocznik 1951. Produkt czechosłowacki, który powstał w firmie Národní podnik Gottwaldovy závody, Královopolská strojírna z Brna. Konstrukcja wzorowana na pojazdach dostarczanych do Brna w okresie przedwojennym. Wagon posiada 26 miejsc siedzących i 44 stojące.

Swoją liniową pracę wagon #219 zakończył w roku 1986. Dokładnie 22 lutego. Wówczas trójskład złożony z wagonu silnikowego i dwóch doczepnych (#55+202+219) obsługiwał linię nr 5 (Poruba smyčka – Budišovice – Kyjovice). Był to jednocześnie ostatni taki (czyli złożony z wagonów dwuosiowych) pociąg tramwajowy w całej Czechosłowacji. Potem „brňák” stał się pierwszym w Ostrawie historycznym wagonem doczepnym. Jego obecny wygląd odwzorowuje stan z lat 60-tych ubiegłego wieku.


Tramwaje Barborka i brňák #21+219, DP Ostrava, 120 let MHD v Ostravě

Tramwaje Barborka i brňák #21+219, DP Ostrava, 120 let MHD v Ostravě
Historyczny skład #21+219 w trakcie oczekiwania na kolejny kurs do pętli Poruba Vozownia. Warsztaty Martinov. Z tego miejsca wyruszały również tramwaje techniczne i trolejbusy, które bezpłatnie przewoziły pasażerów po terenie zakładu. Sporadycznie kurs zaczynał tu także autobus Ikarus 280.


Tramwaje Barborka i brňák #21+219, DP Ostrava, 120 let MHD v Ostravě
Brňák w całej okazałości. W oczekiwaniu na kolejny kurs do zajezdni Poruba.


Tramwaj Brňák #219, DP Ostrava, 120 let MHD v Ostravě
Wnętrze brňáka. Niestety do „bajkowej” Barborki nie udało mi się wejść.


Tramwaje Barborka i brňák #21+219, DP Ostrava, 120 let MHD v Ostravě
Barborka i brňák na terenie warsztatów Martinov, a obok trolejbus Tatra T400/IIIA, za którym widać fragment Škody 8Tr. 


Skład Barborka + brňák w wersji dynamicznej już prezentowałem w Blogu Transportowym, we wpisie będącym zwiastunem szczegółowych relacji z obchodów 120-lecia. Poniżej ponownie ten film. Wagony #21+219 pojawiają się na jego początku. Tramwaj wyjeżdża z zakładu Martinov na ul. Martinowską, którą zjedzie w dół i przez ul. Opawską i Sokołowską dojedzie do zajezdni Poruba, gdzie można było oglądać wystawę tramwajów i autobusów.




Oprócz Barborki i brňáka na tramwajowej linii specjalnej kursowały także inne pojazdy, które będę przedstawiał w kolejnych wpisach. Trasa Martinov – Poruba była obsługiwana w godzinach 9 – 16, z częstotliwością co 15 minut. Bilet jednorazowy kosztował 30 koron (około 4,90 zł). Dostępna była także opcja za 40 koron (około 6,50 zł), ważna przez cały dzień we wszystkich muzealnych pojazdach, także w autobusach. Dodatkowo po terenie wewnętrznym warsztatów Martinov bezpłatnie przewoziły gości tramwaje techniczne, kursując na przemian z trolejbusami.


Blog Transportowy na Facebooku

niedziela, 17 stycznia 2016

Street View w Bangladeszu - rozklekotane autobusy


Niedawno zamieściłem kilka zdjęć z usługi Google Street View wykonanych w Kambodży. Tu link. Teraz zapraszam do Bangladeszu. Ten kraj można wirtualnie zwiedzać dopiero od kilku miesięcy.

Na początek mała próbka tego, co zobaczymy w liczącej ok. 7 milionów mieszkańców stolicy Bangladeszu. To miasto Dhaka. Rejon dworca kolejowego, przy którym przejeżdża bliżej nieokreślona ruina udająca autobus. Rozbita szyba, obdarta, odrapana karoseria.

Po dokładniejszym przyjrzeniu się zdjęciom ustaliłem, że to japońska marka Hino. Najprawdopodobniej pojazd powstał w Wietnamie, w firmie Samco, która współpracuje z tym producentem. Zdjęcia wykonane w lutym 2013.


Hino, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Dhaka, Bangladesz, Google Street View
Fot. Google Street View.


Na pobliskim skrzyżowaniu stoją kolejne ruiny, choć wygląda na to, że są w stanie lepszym niż powyższy pojazd (przynajmniej wizualnie). Dwa z nich to Hino, raczej na 100% wyprodukowane przez Samco z Wietnamu. Środkowy to ten sam model, co na górnych zdjęciach. Piękny piętrus to Ashok-Leyland Titan.


Hino, Ashok-Leyland Titan, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Ashok-Leyland Titan, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Ashok-Leyland Titan, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Ashok-Leyland Titan, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Ashok-Leyland Titan, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Ashok-Leyland Titan, Dhaka, Bangladesz, Google Street View

Hino, Ashok-Leyland Titan, Dhaka, Bangladesz, Google Street ViewHino, Ashok-Leyland Titan, Dhaka, Bangladesz, Google Street View
Fot. Google Street View.


Do tematu „ruin” jeżdżących po Bangladeszu jeszcze powrócę. Google udokumentowało je wiele razy.


Wpisy poświęcone autobusom

wtorek, 12 stycznia 2016

PESA we Włoszech – Rimini


Rimini to bardzo popularna włoska miejscowość turystyczna nad Morzem Adriatyckim, w regionie Emilia-Romania. Tłumnie przybywają tam sami Włosi, ale nie brakuje też obcokrajowców, w tym Polaków i Rosjan. Najwięcej turystów-wczasowiczów przyjeżdża w sierpniu. Sporo z nich jako środek transportu wybiera kolej. Nie należy się temu dziwić, bo oferta włoskich kolei jest całkiem dobra, czego dowodzą tłumy oczekujące na dworcu kolejowym Rimini i często odjeżdżające z niego pociągi, także te dużych prędkości.

Ruch kolejowy na stacji Rimini będzie tematem oddzielnego wpisu. Teraz zajmę się „akcentem polskim”. Pośród przeróżnych pojazdów pojawiają się tam także spalinowe zespoły trakcyjne produkcji bydgoskiej PESY. Przyznam, że była to dla mnie bardzo miła niespodzianka. Wiedziałem, że PESA sprzedała coś do Włoch, ale wydawało mi się, że te autobusy szynowe kursują w innych rejonach kraju.

Oznaczone symbolem ATR220 do Rimini docierają jako pociągi Kolei Emilia-Romania (FER: Ferrovie Emilia Romagna), czyli regionalnego, samorządowego przewoźnika z siedzibą główną w miejscowości Ferrara. Swoje udziały w FER mają poszczególne prowincje, także Rimini, ale w tym przypadku jest to bardzo mała wartość. Dlatego też na stacji Rimini przeważają pociągi głównego włoskiego przewoźnika kolejowego Trenitalia, należącego do państwowej grupy Ferrovie dello Stato Italiane, znanej wcześniej jako Ferrovie dello Stato, czyli w skrócie FS.

zd.

Z moich obserwacji wynika, że PESY docierają do Rimini tylko raz dziennie. Przyjeżdżają o godzinie 10:27 jako pociąg regionalny nr 1775 z miejscowości Suzzara i wracają po południu. Piszę PESY w liczbie mnogiej, ale w rzeczywistości połączenie to danego dnia obsługuje tylko jedna jednostka - chodzi mi o różne egzemplarze serii ATR220. Ustalenie, jaka jest relacja obsługiwanych przez nie pociągów nie była zbyt łatwa. Dostępny w Polsce internetowy stacyjny rozkład jazdy pokazuje tylko pociągi Trenitalia, pomijając połączenia Ferrovie Emilia Romagna. Natomiast rozkład jazdy FER jest zakamuflowany na stronie TPER (Transporto Passeggeri Emilia-Romagna), czyli organizatora transportu publicznego skupiającego różnych przewoźników (autobusy, kolej).

Odjazd z Rimini następuje o godzinie 16:32 jako pociąg regionale 1832 relacji Rimini – Suzzara, gdzie dociera na godzinę 20:20, czyli jest to dość długa relacja, w dodatku w większości przebiegająca „pod drutem”. Odcinek spalinowy (jednotorowy) zaczyna się dopiero od stacji Poggio Rusco, czyli obejmuje raptem ponad 30 minut jazdy do Suzzary.

Na trasie przejazdu pociągu znajdują się takie większe i znane miejscowości jak Ravenna (przyjazd 17:33, odjazd 17:35) i Ferrara (18:49/56). Do Poggio Rusco omawiany regionale 1832 dociera na godzinę 19:43, a postój tam wynosi tylko minutę.

zd.

W trakcie odjazdu ATR220-028 nakręciłem krótki film:

film

Co oznacza skrót (symbol serii) ATR? Powstał on od włoskich słów auto treno rapido, co można przetłumaczyć na szybki pociąg samobieżny. Pojazdy wyprodukowane przez firmę PESA, które oznaczono we Włoszech jako seria ATR220 to typ 219M znany także pod nazwą handlową Atribo. Są one użytkowane również w Polsce, jako SA136. Ferrovie Emilia Romagna zakupiła łącznie 12 egzemplarzy Atribo. Nabyli je także inni włoscy przewoźnicy, w tym aż 40 egzemplarzy Trenitalia (dostawy jeszcze są realizowane).

Para pociągów nr 1775 i 1832 jest czasami obsługiwana także starszymi wagonami motorowymi serii ALn 668. Obecnie to już raczej tylko rezerwowe rozwiązanie, ale dość dobrze udokumentowane – na YouTube jest kilka filmów przedstawiających te pojazdy w Rimini.

zd.

Temat włoskich kolei powróci już niedługo.